wtorek, 17 stycznia 2017

Stan na styczeń 2017

Ahoj!
Śmiesznym jest ponowne pisanie tutaj. Postanowiłam napisać notkę o moim aktualnym stanie psychicznym i ogólnie życiu. Jestem teraz w 2 liceum na biolchemie (ferie, to pewnie dlatego piszę), nie przepadam za chemią szczególnie tymi początkami z liczeniem, roztwory jeszcze przejdą. Biologię lubię, ale jak zawsze nie umiem nauczyć się perfekcyjnie, a wiedza ulotna. Mój angielski nie jest perfekcyjny, ale od czasów gimnazjum, to mogę pochwalić się naprawdę ogromną poprawą! :)  Zaczęłam brać czynny udział w konkursach szkolnych i pozaszkolnych. Konkurs wiedzy o Moskwie i Petersburgu, konkurs na kartkę świąteczną po rosyjsku, konkurs o HIV i Aids, nadal przygotowuje się do konkursu wiedzy psychologicznej, na łamach magazynu psychologicznego "Charaktery" oraz jakiś tam konkurs z angielskiego, który odbędzie się w innej szkole (PSW/ Akademickie nie wiem xD).
Bardzo chcę iść na studia związane z psychologią, dlatego jestem strasznie podekscytowana tym konkursem. Chciałabym napisać regularnie, ale dla mnie to słowo jest jedynie znajome, niestety nie umiem niczego robić tak 100% na bieżąco, ale czytuję magazyn, przeczytałam 2 książki z wywiadami wydane przez redakcję magazynu, obejrzałam film "Kinsey" o hmm... upodobaniach seksualnych Amerykanów? Bardzo ciekawe! Dla mnie starego zboka (bo już prawie 18), to temat bardzo interesujący. :D
  Nie mam chłopaka, choć mam nadzieję, że ułoży mi się z Czarkiem. Próbuję od miesiąca powiedzieć co do niego czuję, ale np, przed świętami byłam chora, w szkole i na 18 u Kasi Mirończuk nie było okazji (nie byliśmy nigdy sami, a na forum publicznym, to nie chcę tego mówić, bo kompletnie nie wiem jaka będzie jego reakcja.... śmiertelnie przeraża mnie wizja odrzucenia). Ale są ferie, więc umówię się z nim albo na: łyżwy, pizzę, do kina, sushi... Cokolwiek i gdziekolwiek. Chcę spędzić z nim czas, chcę mu powiedzieć, nie chcę już żyć w niepewności.
Na początku żałowałam, że należę, do mojej klasy, ale po 18 u Kasi zrozumiałam, jak cudowne osoby się w niej znajdują. Moje ziomki: Iwona (choć często nie ma dla mnie czasu, bo Welo, Welo, WELO), Zosia (szkoda, że nie ma fb, bo często przez to o niej zapominam :(), Ania Sawicka (po alkoholu to jest mistrz, ale na trzeźwo to po prostu jest równa babeczka! Zawsze mam z nią dużo tematów, ogląda GoT i czyta, duuużo czyta), Czarek (kumpel i crush, friendzone mam nadzieję, że do czasu. Zaczął oglądać anime, więc wspólne tematy, bo powróciłam. Najlepszy uczeń z biologii.), Weronika Danilewicz (dużo wspólnych wyjazdów i nocowań, cudowna kobieta o podobnych przekonaniach do mnie, słucha happysadu, mega mądra i piękna!) , Paulina Baraniuk (można pogadać o ludziach, o dzieciństwie itd.) i Klaudia (tu trochę gorzej jeśli chodzi o tematy do rozmów, ale też bardzo lubię, Klaudia chce być modelką i życzę jej z całego serduszka, żeby spełniła swoje marzenie!).
 W autobusie zawsze siedzę na tyle  z Karolem, Maćkiem Nazarewiczem. Jestem wolontariuszem w schronisku "Azyl" w Białej Podlaskiej razem z Agatą i Michałem. Z Michałem będę mieć wspólną 18, a tydzień później jedziemy razem na wesele pod Warszawę.
Kompleksy? Czasami są, bo zawsze coś się znajdzie. Głównie moja cera i skóra (wyciskam pryszcze i zostają blizny, ale nie umiem przestać), nie lubię moich barków i ramion, bo uważam, że są zbyt toporne jak na dziewczynę.
Ale lubię mój tyłek! Od gimnazjum ćwiczę z przerwami, ale widać efekty. :)  Mam lekko zarysowane mięśnie brzucha, masywne łydy. Czasami kocham, czasami nienawidzę. Ale lepiej wyglądać jak pakier, niż nie dać rady chodzić. Ważę średnio 60 kg (czasami kilogram więcej, czasami mniej),a ze wzrostem to nie wiem dokładnie, ale pewnie jak zawsze 160.
Czasami mam fazę na to, aby rozciągnąć się do szpagatu, robić mostki itd. Uwielbiam tańczyć. Czytam książki, ale teraz głównie psychologia i lektury.
Malina już nie żyje ( 9.12.16), ale jest Brutus i Klementyna. Kocham je, ale potrafią człowieka wkurzać. Klementyna wiecznie miałczy, bo wiecznie głodna. Brutus nie słucha się mnie kompletnie na spacerach.
Wciąż od czasu do czasu piszę z Michałem Otaku z Warszawy, ale to już nie jest tak jak kiedyś. Ostatnio napisała do mnie paulina Biesiada... pierwszy raz od 2 lat? Jakoś nie chcę odnawiać z nią kontaktów.
Z Marią wciąż jesteśmy przyjaciółkami, chociaż nasze relacje czasami są dziwne. Ale lubię to. Potrafimy nie spotkać się przez całe 2 tygodnie, mimo, że jest wolne. Czasami nie mamy o czym gadać, to oglądamy filmy. A czasami to gadamy i gadamy godzinami. :D
Rodzice i rodzina już wiedzą, że czasami piję alkohol. Po osiemnastce sami poczuli. Ciesze się, że już między nami wszystko wiadomo. Nie krzyczeli, tylko tata powiedział, żebym nie robiła tego często i z głową. Kocham go.
Z mamą kłócą się dosyć często. Mam tego serdecznie dosyć. Mama zawsze zaczyna. Często potem grozi, że się zabije. Teraz jest mi strasznie przykro, ale w tym roku (bo kłocili się na nowy rok) powiedziałam, że skoro chce, to niech się zabije i przestanie o tym w końcu gadać, bo to już się robi nudne. Dzisiaj pojechała do lekarza, bo jak była u ginekologa, to ta babka zobaczyła u niej jakieś zwapnienie na tarczycy czy coś... Mam nadzieję, że nic jej nie będzie, że nic nie wykryją, że będzie zdrowa. Chcę, aby rodzice nigdy nie chorowali, nigdy nie było im ciężko, żeby nigdy nie umarli. Ale wiem, że to jest niemożliwe.
Robię w kalendarzu notatki z każdego dnia, więc mam nadzieję, że będę pamiętała więcej, niż z poprzednich lat.

Warszawa/Zamość

Wycieczka Szwajcaria



Kopernik Wakacje




Wera <3 Szwajcaria


Wrzesień 2016


Grzyweczki z Czarkiem-Rumcajsem


Półmetek





Osiemnastak Kasi 14.01.17

Zamieszkam tu kiedyś. Kocham Cie Warszawo!











Mikołajki 2016





"Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" z Werą./ Później byłam na 2 dyskotekach: Plater i Stach.








Początek roku szkolnego 2016